Las w plastiku, to brzmi lepiej niż plastik w lesie…

To nie jest las w szkle…bowiem wykorzystałam do tego celu plastikowe opakowanie po cukierkach…było akurat dostępne i tanie, gdyby coś…

Taki mały eksperyment..tyle się o tym ostatnio mówi…las tu las tam…modne

W centrum mojego lasu umieszczona została zanokcica, która przez krótki okres czasu od zakupu rosła sobie najzwyczajniej w doniczce. Aż tu nagle warstwa keramzytu., na nim warstwa ziemi i zanokcica hop do plastikowego pojemnika…

Trochę mchu potem uzupełniłam kilkoma kamieniami …dodałam jakieś drewienko i jeszcze więcej mchu – tym razem z lasu…

Nie wiem ile czasu upłynęło ale chyba kilka dni . Obudziłam się rano a w moim lesie roi się od komarów – istna plaga. Dopadła mnie lekka panika. Co z tym fantem zrobić? Wpadłam na pomysł i wytrułam wszystkie komary zwykłym olejkiem herbacianym. Nasączyłam nim patyczek do uszu i umieściłam w naczyniu.

Skutkiem ubocznym było niestety obumarcie liści paproci…ale po kilku tygodniach zaczęła wypuszczać nowe pastorały … Pojawił się też nowy lokator jakiś robaczek na liściu Asplenium … Zniknął natomiast komar i nigdzie nie ma po nim śladu…

Aby zyskać zamknięte środowisko owinęłam dodatkowo otwór folią spożywczą…chyba zadziałało, bo rano ścianki naczynia były bardziej zaparowane niż zwykle.

Minął jakiś czas, naczynie zaparowane dziś bardzo mocno. Trudno coś dostrzec w środku. Paproć wypuściła nowe liście, ale niestety połowa mchu chyba obumarła i zmieniła kolor na jakiś taki srebrno – zielony. Poza tym w międzyczasie pojawił się w tym środowisku okazały komar, tak sobie fruwał przez kilka dnia aż padł. Tym razem jego zwłoki są widoczne na podłożu. Cóż, przyjdzie mu dokarmić inne osobniki…

Paproć, o którą mi najbardziej chodzi wygląda na to, że ma się świetnie. Jak będą warunki to udokumentuje to fotką. W tej chwili jest to prawie niemożliwe. Nie widać też robaków, które się przemieszczały po paproci oraz kamieniach. Może też padły.

Oprócz zanokcicy została kupiona inna paproć Adiantum. https://celinogrod.pl/wp-admin/post.php?post=128&action=edit

https://czasnawnetrze.pl/pasje/zielony-zakatek/50801-las-w-sloiku-jak-zrobic-gdzie-kupic-jakie-rosliny-wybrac

Paprocie w domu, to lepsze samopoczucie domowników…

Im więcej ich mam…tym mniej chyba wiem o nich. Dlaczego? Bo paprocie ciągle mnie czymś zaskakują…

Nephrolepis

Nephrolepis

Okaz na zdjęciu powyżej jest rośliną mateczną dla innych nowych paprotek i „paprotków” … Nephrolepis jest paprocią mało wymagającą oraz niezbyt wrażliwą – chociaż słyszałam o przypadkach, że u niektórych osób rosnąć nie będzie…bo nie i już …

https://www.mojpieknyogrod.pl/artykul/nefrolepis-nephrolepis-exaltata-pielegnacja-ochrona

Jednak w zdecydowanej większości nie powinno być problemów z uprawą. Do mieszkania optymalna będzie jedna z odmian Nephrolepis exaltata. Najlepiej kupować małe roślinki, które tworzą gęste i zdrowe pióropusze. Po upływie miesiąca należy taką roślinkę przesadzić do większej doniczki – jeśli rosła w 5 cm to przesadzamy do doniczki o średnicy 10 cm. Nephrolepis lubi miejsca jasno oświetlone, ale bez bezpośredniego napromieniowania słonecznego. W miejscach zacienionych rośnie słabo.

Pielęgnacja paproci wiosną polega na wyjęciu rośliny z doniczki i obcięciu obumarłych części oraz usunięciu w delikatny sposób ziemi z bryły korzeniowej. W następnej kolejności, jeśli istnieje taka potrzeba umieszczamy roślinę w większej doniczce z nową ziemią. Podlewamy regularnie nie dopuszczając do przesuszenia podłoża. Kolejnym ważnym czynnikiem jest wysoka wilgotność powietrza, która jest niezbędna dla prawidłowego wzrostu i rozwoju paproci. Najlepszą wodą nadającą się do zraszania jest deszczówka. Zabieg ten ma olbrzymie znaczenie zwłaszcza w letnie, upalne dni. Latem co 2 lub 3 tygodnie zasilamy niewielką ilością nawozu płynnego. Idealna temperatura pokojowa w tym okresie to 21 stopni C.

Jesienią i w zimie paprocie lubią temperaturę ok. 16 stopni C. Nie może jednak spaść poniżej 10 stopni. Ograniczamy także podlewanie. Spryskujemy, ale mniej obficie.

Adiantum

Adiantum – tu wyglądało jeszcze przyzwoicie.

Paproć Adiantum to stosunkowo nowy nabytek zakupiony w Leroy Merlin wraz z innymi.

Wszystkie gatunki adiantum charakteryzują się pięknymi i delikatnymi wachlarzami , które z kolei składają się z masy trójkątnych i lekko zaokrąglonych listków. Organem podziemnym rośliny jest kłącze rosnące poziomo pod ziemią, na jego powierzchni znajdują się pąki, z których wyrastają nowe pędy nadziemne.

Niestety u mnie adiantum trochę zmarniało. Wygląda, jakby miało za mało wilgoci w powietrzu lub w doniczce. Ale czy to jedyne powody? Wprawdzie wypuszcza nowe pędy, ale dużo jest zaschniętych listków.

https://celinogrod.pl/?p=124